Po pierwsze ma słabą na dzisiejsze standardy rezerwę chodu. Uświadomiłem to sobie zwłaszcza w momentach kiedy nie byłem specjalnie aktywny i zegarek nie miał szansy się 'doładować'. Po nocy Carrera wymagała nakręcenia i ustawienia. Po drugie i najważniejsze - cena. TAG Heuer wycenił model Calibre 18 na 24.000zł. Wspomniany już chronograf Maxichrono opisaliśmy z detalami TUTAJ. Zegarek ma manualny, manufakturowy kaliber z opatentowanym systemem 'absolute clutch' sterującym funkcjami stopera (obsługiwanego jednym przyciskiem w koronce), regulację w formie minutowego tourbillona i dużą, złotą kopertę. Wszystkich tych, którzy na widok tej premiery entuzjastycznie założyli, że oto Seiko wypuściło poważną konkurencję dla Explorera II, czy Black Bay PRO od razu uspokajam - to nadal 'tylko Seiko 5'. Pomimo ciekawej stylistyki i ładnego detalu na tarczy, chociażby poziom obróbki metalu (zarówno koperty jak i bransolety) nie wyróżnia niniejszej propozycji znacząco spośród innych modeli z katalogu Seiko w tej kategorii cenowej. 3904 to doskonałe rozwinięcie elegancko-casualowego chronografu w ładniejszej, bardziej funkcjonalnej i zegarmistrzowsko doskonalszej wersji. Rzecz jasna modyfikacje te niosą ze sobą odpowiednią cenę. O ile za Ref.3714 trzeba zapłacić około 31.000PLN, cena Ref.3904 wzrosła do nieco ponad 50.000PLN. Wziąwszy jednak pod uwagę wszystkie opisane wcześniej pozytywy i uniwersalność – rozsądnie (jeśli w ogóle mowa o rozsądku w przypadku towarów luksusowych ma jakikolwiek sens). Należy również pamiętać o znakomitej pozycji marki na rynku aukcyjnym. Kupując ROLEXA można założyć, że zegarek nie straci odczuwalnie na wartości (a być może nawet zyska, choć to zależy od modelu). W tzw. międzyczasie Longines wypuścił na rynek luksusową wersję Legend Divera. Opakowany w różowe złoto model powstawał raptem przez 3 lata i przeszedł trochę bez echa. I to mimo faktu, że pojawił się nawet na kinowym ekranie, i to w nie byle jakim filmie. Szczerozłotego Legend Divera nosił przeciwnik Jamesa Bonda - Patrice - w 'Skyfall'. Był to zresztą ostatni rok produkcji złotej wersji... aż do teraz.
replica TAG Heuer watches I tak jak dla Certiny i Tissota powstał werk Powermatic 80, tak dla Longinesa stworzono mechanizm chronografu na bazie sprawdzonego Valjoux 7753, oznaczonego symbolem L688.2. Widoczny przez szafirowe szkło dekla kaliber ma mostki udekorowane perłowaniem i rotor ozdobiony pasami genewskimi oraz grawerem (nazwa, numer ref. zegarka i logo). Pierwszy 'Mark' wyszedł spod ręki IWC w 1948 roku i podobnie jak jego znacznie więksi poprzednicy, przygotowany został oryginalnie na wojskowe zamówienie. Zegarka zażyczył sobie brytyjski RAF, wyraźnie określając specyfikację gotowego produktu. Miał on być czytelny i z maksymalnie dokładnym mechanizmem zabezpieczonym przed szkodliwym wpływem pól magnetycznych. Zestawiono ją z dobrze dopasowanym, miękkim paskiem ze skóry aligatora (czarnym z czarnym przeszyciem oraz dużymi łuskami) i tradycyjną klamerką z trzpieniem, tak wiec również komfort użytkowania (noszenia) stoi na bardzo wysokim poziomie. Recenzowany model to pierwszorzędne połączenie historii z nutką nowoczesności. Jeśli dodamy do tego bardzo dobre wykończenie oraz systemy gwarantujące zwiększoną wytrzymałość i odporność to otrzymujemy zegarek, który w swoim przedziale ma niewielu konkurentów. Patrząc chronologicznie, młoda Murph do tego etapu jeszcze nie dotarła i może dlatego w wersji zegarkowej pozbawiono ją wspomnianego detalu. W ramach zadośćuczynienia, podarowano jej za to o wiele delikatniejsze proporcje.
Za wzór do stworzenia tarczy, koronki i ogólnej stylistyki posłużył Tudor Submariner z 1954 roku (ref. 7922). Na bazie 'Snowflake Submariner' (ref. 7021) powstał z kolei kształt wskazówek i styl bezela. Dodam, że od tego modelu począwszy, wszystkie divery Tudora wykorzystywały wskazówki 'Snowflake' (odpowiednik 'Mercedesa' w Rolexie). Klasyczna tracza linii 1815, obecna w każdym modelu serii, to zewnętrzny ring minutowy, arabskie indeksy godzinowe o prostym kroju oraz polerowane wskazówki z ostrymi czubkami. W zależności od referencji chronografu, na zewnątrz cyferblatu nanoszono (lub nie) skalę tachymetru i pulsometru. W testowej są one - podobnie jak reszta podziałek i słów - namalowane na biało.